mimo wszystko...

Panią Janinę i pana Stefana poznałam przypadkiem. Z racji tego, że przede wszystkim fotografuję sensualność i zmysłowość poszukiwałam dojrzałych par, by móc pokazać, że wiek w alkowie znaczenia nie ma. Zgłosiła się do mnie pani Agnieszka - wnuczka państwa poznając mnie z historią niezwykłą. Postanowiłam odbiec od pierwotnego pomysłu szanując powściągliwość tych wyjątkowych ludzi.
Państwo mają prawie 90 lat a razem są 65lat. Przykład wielkiej miłości, drżenia serca, tego czegoś i pewności , że to jest właśnie to. Postawili wszystko na jednej szali, jak mówi Pan Stefan " zrobię jak postanowiłem jeśli się nie uda do domu nie wrócę, płakać nie będę" . Pani Janina "trzeba kochać" - tak prosto prawda? Tylko kochać. Uparli się na siebie i trwają do dziś.
Na sesję Pan Stefan ubrał garnitur, który sam uszył - wielki to zaszczyt dla mnie. Pani Janina martwiła się jak będzie się całować skoro usta pomalowałam jej pomadką :O).

Bardzo dziękuję mojej wyjątkowej parze, że pokazali siłę swoich uczuć. Nie tylko na fotografii pokazali ją tym, co już było, w domu, który trwa w śmiechu wnucząt i smaku pysznej galaretki z owocami. Niech będą pięknym wzorem dla nas wszystkich.
Dziękuję wnuczce również za brzuszek z prawnuczką :o).
Dziękuję restauracji UMAMI z Pyskowic za przepyszną kawę, nastrojową muzykę i piękne wnętrza.

Dziś mamy święto zakochanych... w taki dzień najlepiej pokazać, że prawdziwa miłość trwa mimo wszystko... bo "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje."